Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56

Fundacja Przetarty Szlak. To wciąż ja, ale jakby mocniej, barwniej, intensywniej.

To, że bieganie zajmuje bardzo ważną rolę w moim życiu, doskonale wiecie. Tym, którzy śledzą moją stronę od jakiegoś czasu nie muszę specjalnie udowadniać, do jakiego stopnia zaangażowałam się w ten sport, nawet nie w kontekście samego biegu jako procesu mierzonego dystansem, ale biorąc pod uwagę cały blask, jakim bieganie bije. Postawienie pierwszych biegowych kroków było jedną z najlepszych decyzji, jaką podjęłam w swoim życiu – uważam tak od 13 kwietnia 2013 roku i wiem, że zdania nie zmienię. Bez względu na to, co przyniesie niezależna ode mnie część jutra, tego co od biegania dostałam i czego się dzięki niemu nauczyłam, nikt mi nie odbierze.

Zamierzam wciąż dzielić się z Wami tym, czym dzieliłam się dotychczas, zamierzam wracać do tego co dobre i pokazywać dużo nowego jako osobowość prawna, bo kierunek jaki obrałam zajął tak dużą część mojego życia prywatnego, że postanowiłam go w pewien sposób uregulować. Dla wszystkich tych, którzy biegają bo lubią, dla tych co chcą ale boją się wyśmiania z różnych powodów, dla organizatorów, którzy poświęcają mnóstwo własnej energii na stworzenie wspaniałej atmosfery na zawodach i wreszcie dla siebie, bym miała jeszcze większą motywację do promowania tego, co warto zobaczyć na własnych nogach. Fundacja Przetarty Szlak narodziła się… naturalnie, samoistnie. Jest moim dzieckiem, o którym mówiąc Wam się wzruszam, bo bardzo go pragnęłam.

Fundacja ta narodziła się z pasji mojej i z pasji tych wszystkich ludzi, których obserwuję zarówno wśród biegaczy, jak i organizatorów (którzy również są nierzadko biegaczami). Rozmiar, jaki przybrała społeczność zaangażowana w ten sport w Polsce przeszedł moje najśmielsze wyobrażenia o możliwości jednorodnego kierunku patrzenia. Tym kierunkiem jest meta, która dla każdego z nas może oznaczać coś zupełnie innego. Cel mamy wspólny – dotrzeć do niej. A czy robimy to dla osiągnięcia dobrego czasu, dla towarzystwa, z nudów lub podjęcia próby zmieszczenia się w wyznaczonym limicie, jest sprawą drugorzędną. Metą dla organizatorów jest zadowolenie wszystkich uczestników. Nieosiągalne? Zamierzam promować to, co robią oni dla biegaczy dobrego, a niedociągnięcia… Ponoć nie myli się ten, kto nic nie robi.

Chcę iść dalej w kierunku, który okazał się moją naturalną drogą rozwoju, pokazując, że biegacz nie staje się „kimś” dopiero w momencie, kiedy zyska szerokie uznanie społeczne. Chcę dowodzić, że bieganie to sport dla każdego, kto posiada chęci i nie ma przeciwskazań medycznych. Chcę wykazywać, że bieganie to ten moment wolności i niezależności w zgiełku życia codziennego, który należy do nas i nikt nie ma go prawa zakłócać nieuzasadnioną krytyką czy nawet obraźliwymi słowami. Im dłużej i bliżej przyglądam się temu rozdziałowi sportu, zarówno w sieci jak i na biegach zorganizowanych, tym większą widzę potrzebę przypominania o tym, że biegowy krok każdego z nas dyktowany jest rytmem innego serca. Nie tempo, ale wspólna pasja jest wyznacznikiem wzajemnego szacunku biegaczy wobec siebie.

Promowanie biegania jako najprostszej formy ruchu to jedna z głównych idei przyświecających organizatorom zawodów. Po to zostają ustalane limity czasu na pokonanie danej trasy, by ludzie mogli ją pokonać własnym tempem, szacując możliwość zmieszczenia się w tym limicie przed startem zgodnie z własnym sumieniem. Należy stwarzać ludziom przestrzeń do dyskusji i wymiany poglądów na temat amatorskiego uprawiania sportu, a nie dyktować zasady czerpania przyjemności z własnej pasji. Do miana prawdy uniwersalnej, dotyczącej biegania może pretendować wspólna dla wszystkich kultura, jaką biegacz powinien się kierować czy to startując w imprezie masowej czy trenując na co dzień w miejscach dobrze sobie znanych, ale też  i takich, w których nikt go personalnie nie rozpozna. Kultura biegacza jest tym, co wszystkich pasjonatów powinno łączyć, nigdy dzielić. Kultura biegacza nie różni się niczym od tej, jaką wynosimy z grupy pierwotnej, będącej kanwą naszej socjalizacji do otoczenia. Ja rozumiem ją poprzez wzajemną akceptację, szacunek, brak wartościowania ludzi, nie narzucanie własnej opinii, po prostu… nie rozpychanie się łokciami ani dosłownie ani w przenośni, mając na względzie przeświadczenie, że to co dobre i złe wyjdzie od nas, prędzej czy później do nas wróci.

Pokochałam bieganie za uśmiech i bezkompromisową radość, jaką mi daje, za ból, ale ten z rodzaju przyjemnych, za chęć pokonywania własnych barier, chęć biegu wciąż dalej, a jak dotąd przy okazji szybciej. Chcę promować kulturę biegacza jako ten „sznur mierniczy”, do którego wszyscy będziemy gotowi sięgnąć na tym samym poziomie. Mając inne ambicje biegowe, stosując inne plany treningowe, a wpatrując się w ten sam drogowskaz, jakim jest własny organizm, nic nie stoi na przeszkodzie, byśmy my, biegacze, czuli do siebie respekt nie jak do lepszego, bo szybszego, ale po prostu do drugiego człowieka.

Fundacja Przetarty Szlak powstała, bo wierzę w to, że połączenie pasji biegania, podróżowania i pisania testów może wnieść coś dobrego do przestrzeni publicznej, współdzielonej przez nas – pasjonatów. Nie sposób zliczyć wszystkie potencjalnie atrakcyjne regiony, zarówno w Polsce jak i Unii Europejskiej, które warto byłoby rozważyć planując lepsze poznanie tej rzeczywistości, do której mamy najłatwiejszy dostęp. Przetarty Szlak powstał z myślą o zwiedzaniu poprzez bieganie, ale rozważając założenie Fundacji zrozumiałam, że promowanie atrakcyjnych turystycznie regionów może być przydatne nie tylko biegaczom. Czy trzeba biegać, by zechcieć odwiedzić Szosę Transfogaraską w Rumunii? Niekoniecznie, można być przecież fanem „Hotelu Transylwania” i zechcieć odwiedzić „bajkową” krainę hrabiego Drakuli. Zatem moja Fundacja ma na celu zarówno promowanie np. Transylwanii jako potencjalnego miejsca podróży dla tych, którzy nie biegają, jak i zachęcenie biegaczy do wybrania się do regionu, który oferuje nie tylko piękne krajobrazy, ale również atrakcyjne ścieżki biegowe.

Jeśli choć przez kilka chwil rzuciliście okiem na stronę przetaryszlak.pl, wiecie, że od dawna jeżdżę na imprezy sportowe z fotografem, który jest odpowiedzialny za fotorelację. Każdy z Was, kto napisze do mnie prośbę o otrzymanie zdjęć w wysokiej rozdzielczości, na pewno je otrzyma. Ostatnio udało się nakręcić też kilka filmów z zawodnikami i to Fundacja również będzie starała się dalej robić. Wysiłek techniczny, jaki należy włożyć w przygotowanie zdjęć i filmu to nie kwadrans przy kawie. To bardzo dużo pracy, która jest wykonywana poza codziennymi obowiązkami zawodowymi. Przy okazji moich startów, często po prostu poznawczych, robiliśmy coś ciekawego i przydatnego zarówno dla biegaczy, jak i organizatorów, aż w końcu stało się to naszą tradycją. Obsługa techniczna pozostaje w Fundacji i mam nadzieję, że to dla Was dobra wiadomość. Może się zdarzyć tak, że będę na zawodach, z których nie będzie naszej fotorelacji. To będzie zapewne oznaczało, że wybrałam się tam sama, lub biegniemy we dwoje – może nam się zdarzyć pobiec zupełnie prywatnie, co również nie powinno budzić niczyich wątpliwości. Mimo to Fundacja będzie realizować założone cele z nieskrywaną przyjemnością, co najmniej tak dużą jak dotychczas.

Mam nadzieję na wdrożenie kilku ciekawych projektów, które wiążą się z… tak, najkrócej mówiąc z wspieraniem biegania jako najprostszej formy ruchu, promując poprzez bieganie atrakcyjne turystycznie regiony, istniejące i nowo powstające trasy biegowe. Jeśli uda mi się przy tym aktywnie wesprzeć inicjatywy biegowe umożliwiające osobom niepełnosprawnym udział w zawodach i mieć swój udział w promowaniu biegania jako formy zapobiegania otyłości, a to wszystko szerząc jednocześnie kulturę biegacza, zarówno w świecie wirtualnym jak i realnym, będę jeszcze bardziej spełnioną pasjonatką tego, co w bieganiu jest dobre i warte uwagi.

Bo dobro to nadzwyczaj proste ale i niezwykle pożądane słowo w świecie pełnym… dziwnych zjawisk. Najbardziej niezwykłe jest w nim to, że zawsze wraca.

Wchodzę w to!

Aga

Posts published: 245

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56
Copyrights © Przetarty Szlak. All Rights Reserved.