Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56

Pogoda dla biegaczy ma znaczenie.

Niewiarygodne, ile rzeczy w naszym życiu uzależnione jest od pogody.  Dawniej, gdy ktoś podejmował rozmowę o aurze panującej za oknem uznawałam to za temat zastępczy, który w miarę możliwości szybko ucinałam. Teraz, w przypadku rozmowy o bieganiu, nie sposób go pominąć. Gdy jest mroźno, dżdżyście, niewiele widać z powodu mgły, gdy z nieba leje się żar albo ulewny deszcz, czy lubimy rozmawiać o pogodzie czy też nie, musimy brać ją pod uwagę.

Zima jest przepiękna. Problem polega na tym, że nie jest ona w tym pięknie doskonała. Samo życie 😉 Czasem po jednym śnieżnobiałym dniu przez kilka następnych musimy borykać się z kałużami i śliskimi resztkami śniegu. Las zimą raz bywa bajeczny, innym razem lepiej w butach do biegania do niego nie wchodzić, by nie ugrzęznąć w ciemnej brei zwanej błotem pośniegowym. Albo jest też pośrednio, śniegu brak, nie ma na czym się nieopatrznie poślizgnąć, błota nie ma również i zdaje się, jakby wiosna nastąpiła. A wiosną nagle zima sobie o nas przypomina 🙂

Tęsknię za mrozem. Tym malutkim! Co prawda kiedy jest mróz, miło wspominam temperaturę na plusie ale to, co się teraz dzieje na zewnątrz jest moim małym biegowym dramatem 🙂 W ostatnim czasie mieliśmy przyjemność biegać po zaśnieżonych chodnikach, z tym że mocno należało uważać na czający się pod spodem lód. Wówczas uznawałam to za dobry trening dla nóg, ale przede wszystkim cieszyłam się z doznań estetycznych. Zimna nie lubię, jednak kiedy już się rozgrzeję w biegu uwielbiam tę porę roku. Każdy mroźny oddech traktuję jak plus jeden do doskonałości. Budująca się forma to jedno, ale lubię wiedzieć, że zimno jest mi nie straszne. Lubię wiedzieć, że jestem silna! 😉

Teraz, kiedy za oknem mamy roztopy, toczę ze sobą nieco większą walkę przed wyjściem z domu, niż kiedy termometr wskazywał -10. Jednak są też plusy! Przy obecnej pogodzie jestem w stanie biegać dłużej. Wszystko prawdopodobnie przez to, że wystarczy kilka chwil na mrozie, które spędzam na przykład na czerwonym świetle i zaczyna docierać do mnie większe zimno, niż przed rozgrzewką. Podskakiwanie przed przejściem dla pieszych nie bardzo mnie satysfakcjonuje 🙂

IMG_0355

Podczas mojego pierwszego biegowego sezonu zimowego pogoda miała bardzo duże znaczenie, często chowałam się pod kocem. Podczas drugiego nie bardzo miałam okazję się o tym przekonać, bo wspominam go jako ten z przewagą temperatury na plusie, choć satysfakcję czułam ogromną jako że była to pierwsza zima, podczas której przygotowywałam się do maratonu. Obecnie przeżywam spore wzloty, jeśli chodzi o motywację do biegania w mrozie, czy też wśród dużych kałuż zalegających na chodnikach, ale z kolei muszę bardziej uważać na stawy. Izotretynoina była jedną z gorszych rzeczy, jakie wkradły się w moje życie, ale znowu powiem to, co mówię w trudnych sytuacjach – nie żałuję, bo wtedy uważałam, że jest to najlepsze, co mogę dla siebie zrobić.

Przynajmniej w obliczu tego problemu zima wydaje mi się bardziej przychylna niezależnie od temperatury na zewnątrz. Słusznie poniekąd mówią, że jak Cię boli ząb, to uderz się w nogę a wtedy zapomnisz o bólu zęba 🙂 Zimna zima tego roku mnie nie boli, rozległe roztopy w styczniu też nie. To, że (najpewniej) z powodu nagłego wzrostu temperatury dopadło mnie małe przeziębienie też nie. Zła pogoda zawsze mija, chandra z jej powodu też. Gorzej, kiedy dotykają nas problemy, od których nie da się uciec do ciepłych krajów.

Aga

Posts published: 245

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56
Copyrights © Przetarty Szlak. All Rights Reserved.