Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56

„Biegaczka” – fikcja literacka również może być inspirująca.

Biegaczka Aganetha Smart to postać fikcyjna, niemniej warta poznania. Autorka wplotła w swoją powieść historyczny moment, kiedy to w 1928 roku na Letnich Igrzyskach Olimpijskich w Amsterdamie kobiety zostały dopuszczone do wybranych konkurencji lekkoatletycznych. Na łamach książki pierwszy bieg kobiet na 800 m wyglądał inaczej niż w rzeczywistości, jednak jak twierdzi sama Carrie Snyder, jej bohaterka wydaje się być realnym narratorem własnego życia. Lektura ta nie zawiera nieprzyswajalnego dla czytelnika kolorytu.

 

Ta fikcja literacka jest rodzajem przekazu, uświadamiającym czytelnikowi istnienie dyskryminacji sportowej ze względu na płeć. To zabranie głosu w dyskusji na temat ówczesnych zdarzeń (kobiety nie mogły startować na dystansie 800 m aż do 1960 roku rzekomo z powodu zbyt dużego obciążenia dla organizmu) i nawiązanie poprzez pokazanie tamtejszego świata sportowego do mających miejsce współcześnie ciekawostek na temat dyskryminacji. Nie jest to jednak powieść, z kart której rozlega się krzyk na temat panującej niesprawiedliwości. Autorka bardzo zgrabnie przeforsowała realia zarówno dotyczące życia sportowego, jak i codziennego (sportowego mimo wszystko mniej), nie urażając ani mężczyzn ani kobiet. Wnioski podczas czytania nasuwają się same. Gdybym wyczuła podczas lektury pretensje od bohaterów, że urodzili się bardziej lub mniej uprzywilejowani, zaniechałabym dalszego zagłębiania się w nią. W „Biegaczce” nie ma narzekania. I mimo że większa część treści traktuje nie o bieganiu, a o życiowych komplikacjach, sport jest integralną jej częścią.

Aganetha Smart ma 104 lata, w pamięci krótki (za krótki!) okres świetności sportowej (złoty medal w biegu olimpijskim na 800 m, późniejsza niedługa sława) i wiele doświadczeń życiowych, które można w wielkim skrócie określić jako smutne. Nie będę zdradzać przebiegu zdarzeń w powieści, ale z przekonaniem polecam zapoznanie się z nim. Powiem o tym, jak ja rozumiem podejście bohaterki do biegania.

Mówienie w przypadku tej biegaczki o czymś takim jak endorfinowy szał wydaje się być mocno niestosowne, banalne, płytkie. Aganetha biega, by móc żyć. To dla niej zarówno pasja, jak i konieczność. Chęć zwyciężenia na olimpiadzie to tylko jedna strona medalu. Ona biegała przez kilkadziesiąt kolejnych lat po odniesieniu namacalnego sukcesu. Robiła to, dopóki mogła. Jej portret psychologiczny jest ciężki. Tak, „ciężki” to dobre słowo. Nie miała trudnego charakteru, po prostu nie było łatwo pogodzić się z tymi wszystkie zdarzeniami, które ją ukształtowały. To jedna z tych lektur, podczas czytania których nie da się przejść łatwo do porządku dziennego. Każda przerwa rozpoczyna się od chwili refleksji, nawet jeśli to ma być tylko wyjście do toalety.

Odnoszę wrażenie, że pod względem miłości do biegania Aganetha nie różni się niczym od wielu z nas. Poznając przebieg jej życia utwierdzałam się w przekonaniu, że bieganie to jej największe szczęście. Ale nie samo bieganie jako dyscyplina sportu. Ona wiedziała, że tę pasję można w pewnym sensie wykorzystać. Jak? Wybiegać trudne chwile. Kiedy biegam, wchodzę w moje ciało i opuszczam je w tym samym momencie. Znoszę najprzykrzejsze fizyczne doznania, jednocześnie czując się wolna jak ptak. Nie chcę pamiętać, co mnie spotkało. Nie chcę wracać w przeszłość. Zresztą nie umiem, choćbym i chciała. Nie jestem stworzona do żalu za tym, co minęło. Nie utożsamiam się z nią w wielu kwestiach, ale w równie wielu traktuję jak autorytet. Nie zależy mi na pozorach doskonałości. Tym, co mnie interesuje, jest balansowanie na linie, iluminacja w obliczu katastrofy zagrażającej nam wszystkim w dowolnym momencie. To śmianie się w oczy temu, co mogłoby się stać, a się nie stało. Proste? Przeciwnie, niezwykle trudne i niebezpieczne. Ale bardzo pociągające.

Dlaczego wybrałam tę okładkę jako ilustrację do mojej recenzji? Bo przedstawia ona wizerunek tytułowej Biegaczki, który wydaje się być najlepiej odzwierciedlającym jej podejście do sportu. To nie wygrana na Igrzyskach Olimpijskich w młodym wieku ugruntowała jej miłość do biegania na całe życie. To konieczność konsekwentnego biegu przez trudną codzienność. Zauważcie, że Aganetha nie ma tutaj na sobie stroju sportowego. Przypuszczam, że w momencie, kiedy zilustrowano ją w ten sposób (jest to oczywiście obraz fikcyjny, ale załóżmy, że to właśnie ona), oderwała się przed chwilą od swych powszednich czynności ze słowami „muszę pobiegać”. Musiała, tak jak wielu z nas „musi”. Teoretycznie chcemy a w praktyce musimy, bo codzienność stanie się bez tego trudniejsza do zniesienia.

Jeśli nie uda Wam się znaleźć odpowiedniej dawki sportowej motywacji w „Biegaczce”, jest duża szansa, że poznanie pozostałych wątków okaże się satysfakcjonujące. Nie przypominam sobie jak dotąd innej lektury, w której odnalazłabym tak dużą inspirację do godzenia się z mijającym czasem. Nic nie jest nam dane na zawsze. Ani możliwość biegania, ani szczupła sylwetka, długie blond włosy, ani też miłość, przyjaźń, rodzina. Wszystko prędzej czy później przeminie. Pozostaje tylko pytanie, jak poradzimy sobie z tym, co przeminie przed nami.

Jeśli zastanawiacie się, czy da się jednocześnie pogodzić uczucie smutku i spokoju, przeczytajcie tę powieść.

Aga

Posts published: 246

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56
Copyrights © Przetarty Szlak. All Rights Reserved.