Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56

Przetarte szlaki w marcu 2016.

Miesiąc temu pisałam, że następnymi przetartymi szlakami będę się z Wami dzielić drżącą ręką z uwagi na czekający mnie lada moment maraton. I tak też się dzieje. O moim stosunku do królewskiego dystansu pisałam ostatnio tu i tu. Marzec spędziłam wspaniale, bo przy okazji wyjazdów służbowych zwiedziłam kawałek Europy, i choć na przykład na Ukrainie nie pobiegałam, odbyłam podróż sentymentalną do kraju, który ma w mojej głowie specjalne względy po koordynowanych przeze mnie dwóch akcjach charytatywnych w latach 2012 i 2013.

Miniony miesiąc zaczął się od podróży służbowej do Monachium, która została przedłużona o Weronę, Rzym i Wenecję w tej właśnie kolejności. W Rzymie spędziłam dwie doby i tak się złożyło, że to tam przetarłam swoje pierwsze w życiu włoskie szlaki biegowe. Późniejsze wyjazdy, tuż przed zakończeniem miesiąca na Ukrainie i ruszeniem w drogę do Paryża, ściśle wiązały się z bieganiem – pobliska Stara Miłosna, wybieganie w Łodzi i półmaraton w Gdyni. Oprócz tego oczywiście bieganie w święta ze startem w pobliżu domu rodzinnego.

1. Monachium. Moja relacja z krótkiego, ale myślę, że całkiem efektywnego pobytu znajduje się pod tym linkiem. Jeśli będę w tym mieście docelowo albo przejazdem, mogąc pozwolić sobie na bieganie, chętnie po raz drugi wybiorę Ogród Angielski.

Monachium

2. Werona. O tym urokliwym mieście pisałam tutaj. Co prawda nie biegałam w nim, ale ewentualną ścieżkę nad rzeką Adygą sobie upatrzyłam. Zapraszam do wpisu po więcej wspomnień.

IMG_6698

3a. Rzym. 18 kilometrów wieczorową porą. Jadąc teraz do Paryża wspominałam ten bieg i zastanawiałam się, jak należy celebrować tak piękne wycieczki, by zostały w pamięci na zawsze żywym obrazem. Najchętniej… wracać tam i odświeżać wspomnienia 🙂 O pobycie w Wiecznym Mieście pisałam tutaj i tutaj.

Rzym1

3b. Rzym. 10 kilometrów na pożegnanie, mam nadzieję, że nie takie na zawsze!

Rzym2

4. Wenecja. Moja wizyta tam nie była długa, bo tym razem już naprawdę musiałam wracać do domu 🙂 Mniej więcej pięciokilometrowy spacer w stronę Placu św. Marka i z powrotem wystarczył, żebym poczuła klimat tego miejsca. Pewnie lepiej byłoby za dnia, w słońcu i bez deszczu, ale jak na nieplanowany wypad było wspaniale.

wenecja

5. Austria, tuż przed granicą z Czechami. Jedno z ciekawszych biegowych wspomnień z racji tego, że austriacka policja chciała zakwestionować moją obecność tam. Skończyło się na życzeniu powodzenia w maratonie 🙂

Austria-Czechy

6. Wesołe Biegi Górskie. Ten, kto zaglądał na moją stronę ostatniej zimy, wie doskonale gdzie najbardziej lubiłam jeździć na grupowe podbiegi 🙂 I myślę, że dalej będę lubić!

WBG

7. Puchar DOZ Maratonu Łódź. W tegorocznej edycji Pucharu Maratonu rozgrywającego się w Lesie Łagiewnickim wzięłam udział raz, na dystansie 25 kilometrów. To nie był mój dzień pod względem formy, chyba że trasa bardziej się pofałdowała od mojej ostatniej wizyty 😉 Zawsze chętnie tam wrócę.

DOZLodz

8. Półmaraton w Gdyni. Z tym startem wiązałam nadzieje na uzyskanie dobrego nastroju, który utrzyma się aż do startu w maratonie. Czy się udało? Niezupełnie, bo stres i tak robi swoje 🙂 Więcej o biegu tutaj.

Gdynia

9. Ukraina, ze szczególnym uwzględnieniem Lwowa. Zdjęcia, choć i tak nieliczne, zostały na dysku w Warszawie, mapy biegowej nie mam również. Czasu miałam niewiele a nie usiłowałam za wszelką cenę biegać bo robienie czegoś na siłę jest niewskazane, szczególnie przed maratonem 🙂 Na zdjęciu poniżej widać, jaka we Lwowie panowała temperatura, skulona jestem że hej 🙂

635944636285393485

Dużo tego w marcu, nie spodziewałam się, że ten miesiąc będzie taki atrakcyjny pod względem wyjazdów! Teraz już myślą i sercem jestem przy maratonie, więc uciekam chłonąć atmosferę Paryża. Jakoś chciałabym pogodzić to z odpoczynkiem, może nie być łatwo 🙂

paris_widokzokna

Aga

Posts published: 241

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56
Copyrights © Przetarty Szlak. All Rights Reserved.