Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56

Projekt, którego końca nie widać, czyli będziemy biegać zawsze i wszędzie.

Moja droga do realizacji celów Fundacji Przetarty Szlak rozpoczęła się wraz z pierwszymi wyjazdami na imprezy biegowe, na długo przed powstaniem samego pomysłu na działalność. I właśnie dlatego, że wszystko dalej biegnie swoim naturalnym torem, nie potrzebowałam za bardzo aklimatyzować się do nowej sytuacji. Owszem, czuję, że stoję przed dużym wyzwaniem, jednak wiedziałam to już w momencie pojawienia się pierwszego wpisu na mojej stronie. Wraz z upływem czasu, który obfitował w kolejne wyjazdy, powstawanie nowych tekstów, mnóstwa galerii zdjęciowych i od czasu do czasu nagrań, upamiętniających sylwetki biegaczy, oswajałam się z tym stanem rzeczy. Każdy krok naprzód wymagał pewnego rodzaju adaptacji mojej osoby w środowisku biegowym. Miałam nadzieję, że wszystko to, co robiłam na co dzień naturalnie, stworzy w pewnym momencie stabilny grunt do oznajmienia, że chcę przypieczętować swoją pasję powołując do życia fundację. W tym sensie stabilny, że każdy, kto od jakiegoś czasu znał moją stronę i wiedział o moich poczynaniach, nie będzie zdziwiony decyzją o obranym przeze mnie kierunku rozwoju. Innymi słowy, wydaje mi się że odpowiednio wcześniej uprzedziłam Was, że nie wyskoczę z fundacją jak przysłowiowy Filip z konopii 🙂

Oto jest fundacja, na którą długo czekałam i jest dalszy moich ciąg pomysłów na podtrzymanie bądź wzmocnienie więzi z bieganiem. Zanim dostałam informację o wpisie do KRS, zaproponowałam zaprzyjaźnionej grupie biegaczy Bóbr Tłuszcz Runners wspólny wyjazd do Rumunii – pierwsza grupowa wycieczka pod patronatem Przetartego Szlaku. W czerwcu będziemy przemierzać szlaki, na których częściowo już byłam. Dostałam pełne przyzwolenie grupy na zaplanowanie łącznie dziesięciodniowej trasy i muszę przyznać, że zaufanie, jakim zostałam obdarzona wydaje mi się wciąż nieco stresujące. To pierwszy taki mój raz, i choć plan wyjazdu został zaakceptowany bez problemu, będziemy się na tyle dużo przemieszczać, że do ostatniej chwili nie dowiemy się, czy wszędzie zdążymy na czas 😉 Na opowieści o Rumunii przyjdzie jeszcze pora, teraz opowiem o bliższych planach.

W najbliższą niedzielę będę biegła w IV Biegu Wojciechowym w Serocku. Trzy lata temu myślałam o tym mieście w kontekście swojego pierwszego startu na 10 km, ale los potoczył się nieco inaczej i choć Serock znam dobrze pierwszy raz pobiegnę tam 17 kwietnia. Tydzień później czekają mnie dwa nowe szlaki, i choć nie mam pewności co do swojej dyspozycji wówczas, rozważam start na dystansie 6 km w Biegu Rycerza Okunia 23 kwietnia. Dzień później rozgrywa się ultra kameralny ultra bieg sztafetowy organizowany przez Bóbr Tłuszcz i to tam przede wszystkim kieruję swoje nogi w przyszły weekend.

Przełom kwietnia i maja będzie również ciekawy. W odpowiedzi na propozycję wzięcia udziału w biegu Run Toruń na dystansie 10 km, wyszukałam ciekawego moim zdaniem dopełnienia weekendu i następnego dnia ruszamy na kolejny bieg Bydgoszcz na Start. To wszystko krajoznawczo, dla zdrowego spędzenia czasu. Nie raz już brałam udział w zawodach dzień po dniu i nie mam problemu z rekreacyjnym podejściem do nich. Takie zresztą jest moje główne sportowe założenie – radość z biegu. Czas na mecie będzie dodatkiem.

Na 8 maja udało się zebrać grupę na krótki wyjazd, podczas którego część z nas będzie docierać się przed wycieczką do Rumunii. Jedziemy na Litwę, gdzie weźmiemy udział w półmaratonie. Troki, bo tam rozgrywają się zawody, wydają się tak przyjazne i otwarte na Polaków, że nie mogłam pominąć ich planując realizację celów fundacji. Będzie to mój pierwszy półmaraton po Maratonie Paryskim, tym bardziej myślę o tym dniu z ekscytacją. To już tak niedługo!

Jaka jest różnica pomiędzy mną sprzed założenia fundacji a mną obecną? Widzę jedną, ale fundamentalną – planuję wszystko z większym zaangażowaniem i większą odpowiedzialnością, bo to nie jest już tylko mój czas. To przede wszystkim czas innych ludzi. Przed nami pierwsze grupowe wyjazdy biegowe, dlatego nie mogę pozwolić sobie na traktowanie terminów po macoszemu. Już widzę, że pogodzenie tego wszystkiego z wyjazdami służbowymi, których też mi nie brakuje nie jest łatwe. Od jakiegoś czasu coraz pilniejszy robi się kolejny wyjazd do Anglii i któryś weekend biegowy na tym ucierpi. Na pewno jednak nie ucierpią na tym ludzie, którym obiecałam swą dyspozycyjność.

Wszystko biegnie w dobrym kierunku. Oczyma wyobraźni widzę, jak Przetarty Szlak pozostawia swój ślad… wszędzie! 🙂

Aga

Posts published: 243

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56
Copyrights © Przetarty Szlak. All Rights Reserved.