Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56

Waleczne kobiety na Biegu Rycerza Okunia.

To jest właśnie ten piknikowy klimat, który uwielbiam w kameralnych biegach! I chociaż największe kolejki na jarmarku były do podobno pysznych wędlin (dla mnie oksymoron, czarna magia lub po prostu coś, co nie istnieje 🙂 ), znalazłam dla siebie też kilka atrakcji. A szukanie ich stanowiło rodzaj rozgrzewki przed biegiem, który zakończył się niezłą przepychanką na mecie. I to z udziałem dwóch kobiet 🙂

IMG_0954

W Okuniewie biegacze mieli do wyboru dystans 6 km i 10 km. Pokonywaliśmy wielokrotność dwukilometrowych pętli, ale to akurat mi nie przeszkadzało. Plus jest taki, że mieliśmy lepszy kontakt z kibicami, którzy byli najliczniej zgromadzeni w strefie mety. Nim minęło pierwsze okrążenie, dołączyłam do Kasi i Waldka. Zawrzała gorąca dyskusja na przeróżne tematy i nim się obejrzeliśmy, szósty kilometr dobiegał końca. Spiker uświadomił nas, że jesteśmy we dwie jednymi z pierwszych kobiet na mecie. Zaczęłyśmy baaardzo wolno finiszować. Wydawało nam się, że jesteśmy na trzecim i czwartym miejscu i nie do pomyślenia było, że któraś z nas miała zostać w tyle. Jak to, przez mniej więcej 5 kilometrów trzymałyśmy się razem, a teraz jedna ma stanąć na „pudle” a druga nie? To była pierwsza edycja biegu z elektronicznym pomiarem czasu, więc sekundy, których tak bardzo nie lubię liczyć, nieubłaganie miały wskazać tę niby szybszą osobę. Walczyłam, zapierałam się nogami, próbowałam ciągnąć Kasię, aż zostałam przez nią pokonana i jako pierwsza przekroczyłam metę. I było mi w duchu smutno, już rozważałam sposób rewanżu tego Jej podstępnego (! 🙂 ) zachowania, aż nagle okazało się, że dziewczyna, która miała być naszym zdaniem jako pierwsza na podium, biegnie na 10 km. W efekcie obie zajęłyśmy drugie i trzecie miejsce, a przez cały ten czas, kiedy wydawało nam się, że będzie inaczej, w Kasi nie dało się zauważyć nawet cienia żalu z powodu oddanego mi miejsca. I los oddał Jej sprawiedliwość, bo przecież karma zawsze wraca! Co tam puchar, zwyciężyła przyjaźń 🙂

mmkjwdf

IMG_1268

IMG_1412 - Kopia

IMG_1424 - Kopia

Nawet przez ułamek sekundy podczas biegu nie przeszła mi myśl o zdobyciu czegokolwiek oprócz radości. Czasem zdarza mi się powalczyć na trasie, nie mówię, że nie! Ale tym razem nic a nic o walce nie myślałam. Nawet z samą sobą. To miał być spokojny bieg w słoneczną sobotę i taki też był. Puchar cieszy i oczy i serce, bo będzie mi przypominał piękną metę. Powiedziałabym nawet, że wzruszająco piękną! Cieszę się, że mogłam tam być. Wspaniała impreza ze świetnym finiszem. Nawet nie wiem, jaki miałam czas, dziś mnie to nie obchodzi 😉

Aga

Posts published: 241
Copyrights © Przetarty Szlak. All Rights Reserved.