Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56

Trakų pusmaratonis 2016. Mój pierwszy litewski szlak.

Półmaraton w Trokach to jeden z moich celów na 2016 rok. Myślałam o nim już od października zeszłego roku. Był to jednak cel niepewny i niesprecyzowany. Wiedziałam, że chcę, nie byłam jednak pewna czy będę mogła. Jestem wystarczająco zorganizowana by zaplanować coś z dużym wyprzedzeniem, ale wiem jak nieprzewidywalne scenariusze potrafi pisać życie. Opłatę startową wniosłam dopiero na początku kwietnia. Organizacja wyjazdu była prosta. Wystarczyło upewnić się, że chętni z grupy Bóbr Tłuszcz dołączą, zarezerwować nocleg i już można było czekać na moment pakowania się. Nikt z nas nie musiał brać urlopu, a jedynie ewentualnie zwolnić się troszkę z pracy, bo z Warszawy ruszyliśmy w piątek o 13.  To był bardzo intensywny weekend. Już w niedzielę o północy byliśmy w domu, a w międzyczasie zdążyliśmy pokonać 1100 kilometrów autem, 21 biegiem i nieco spacerem (tych ostatnich nikt nie liczył).

IMG_6033

Największy, a właściwie chyba jedyny problem mieliśmy ze znalezieniem biura zawodów na dzień przed biegiem. Zaparkowaliśmy samochód na właściwej ulicy, jednak nigdzie nie mogliśmy znaleźć oznaczeń kierujących nas pod właściwy adres. Miejscowi też niekoniecznie wiedzieli jak nam pomóc. Okazało się, że szyld owszem był, jednak schowany dość skrzętnie pomiędzy budynkami w niewielkiej odległości od głównej drogi. W pakiecie startowym nie znaleźliśmy koszulki, jako że były one przewidziane dla pierwszych 400 zapisanych i opłaconych zawodników. Nikt z nas nie zdecydował się na dokupienie jej za 20 euro. Dostaliśmy w ramach pasta party po jednym kibinie, będącym potrawą kuchni karaimskiej. Mój pieróg nie był prawdziwie karaimski, bo nie zawierał mięsa, niemniej był przepyszny. Został bezapelacyjnie moim numerem jeden wśród dań litewskich.

IMG_8465

Nie wiem, czy mogliśmy trafić na lepszą pogodę! Owszem, niektórzy powiedzą, że było za ciepło – ponad dwadzieścia stopni, pełne słońce, z ulgą pojawiającą się jedynie w kilku zacienionych miejscach na trasie. Mnie osobiście, jak na typowo turystyczny bieg, bardzo się to podobało. Do wyboru były dwa dystanse – jedna pętla licząca 10,5 kilometrów lub dwie (półmaraton). Po butelki z wodą o pojemności 330 ml mogliśmy sięgać aż trzy razy na każdej pętli. Ja skorzystałam w sumie pięć razy, za każdym razem wymieniając butelkę z resztką wody na nową, pełną i chłodną. Przez całą drogę miałam ją w rękach. Dałam radę!

IMG_8047

Przebiegaliśmy obok trzech jezior – Totoriškių, Lukos i Galvės i przez dwa drewniane mosty jeden po drugim (łącznie aż 8 razy!), przy czym jeden był dużo dłuższy od drugiego. Ponadto trasa wiodła przez miasto i częściowo przedmieścia, przy lesie. Do pokonania mieliśmy troszkę bruku, nieco więcej utwardzonej drogi tuż nad wodą. Przede wszystkim jednak biegliśmy po asfalcie. Mnie osobiście najbardziej zmęczyły podbiegi. Szczególnie jeden był długi i uciążliwy, a jak wiadomo powtarzał się dwukrotnie. Było ciężko, ale nie mówię o tym by narzekać. Chcę przekazać tę informację tym, którzy chcieliby wystartować w tym półmaratonie w przyszłości a nie wiedzą czego należy się spodziewać. Sama szukając informacji o biegu nie znalazłam ich za wiele. Nawet na stronie półmaratonu były nieaktualne np. daty otwarcia biura zawodów. Domyśliliśmy się ich, dopasowując je analogicznie do tych z lat poprzednich. Jednak nie ma tego złego. Organizatorzy zadbali o przetłumaczenie strony na kilka języków w tym polski, za co należy się duży plus!

IMG_7678

IMG_7677

IMG_6535

Na miejscu spotkaliśmy świetnych ludzi! Osobiście szczególnie dziękuję grupie z Łowicza, która gromkim głosem mnie dopingowała, gdy dobiegałam do mety. Spotkaliśmy też wspaniałych, otwartych biegaczy litewskich z Begimo Klubas. Jurij zagadał do nas jak tylko zobaczyliśmy się na parkingu przed startem. Bo biegu zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie. Niewykluczone, że jeszcze kiedyś się spotkamy. Może u nich w Kłajpedzie a może w innym dowolnym miejscu. Chętnie na Litwę się jeszcze wybiorę, najchętniej jeszcze nie raz.

IMG_8326

Polacy stanęli na podium w kategoriach wiekowych! Serdeczne gratulacje! Niestety spóźniliśmy się na dekorację w wyniku niespójnych informacji o godzinie jej rozpoczęcia. Niemniej faktem pozostaje, że pozostawiliśmy swój mocny ślad na Litwie. Moje dwie godziny też uważam za ślad pozostawiony z przytupem, zwłaszcza że podobno plotkowano o mnie jak to lekko i równiutko biegnę 🙂

IMG_8343

Na zakończenie kilka widoków z uroczych Trok. Moi drodzy, pokuszę się o stwierdzenie jest to miejsce, do którego przynajmniej raz w życiu trzeba pojechać. Szczególnie, że dotarcie tam nie stanowi dla Polaka większego problemu. Granica jest otwarta, Litwini traktują nas przyjaźnie, język nie stanowi bariery. Można śmiało próbować mówić po polsku. A do Wilna stamtąd dzieli nas pół godziny jazdy samochodem.

IMG_5908

IMG_5945

IMG_5998

IMG_6089

IMG_5930

Zachęciłam Was? A może byliście? Dzielcie się doświadczeniami, ciekawa jestem Waszej opinii!

Aga

Posts published: 240

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56
Copyrights © Przetarty Szlak. All Rights Reserved.