Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56

Kurpie – półmaraton życzliwości.

Jakiś czas temu, widząc w sieci informację o Półmaratonie Kurpiowskim nie byłam pewna czy będę mieć odpowiednio dużo siły w nogach i czy to aby na pewno TEN bieg, bo wyboru w weekend biegacze mieli bez liku. Osobiście dostałam cztery propozycje (i może nawet wybrałabym tę czwartą, ale pojawiła się zbyt późno), a decyzję którą podjęłam uważam za bardzo dobrą. Być może każda z nich byłaby co najmniej tak samo dobra 😉 Ostrołękę znam, w jej pobliżu biegałam, ale ten bieg był dla mnie nowością. Profil trasy sprawdziłam w niedzielę rano, okazał się płaski. Czy na szczęście? W jakimś stopniu pewnie tak, miałam więcej siły na reakcje wobec kibiców – często biłam im brawo, gratulowałam dopingu, dziękowałam, odpowiadałam wiele razy na pytanie czy chcę wody itd. 🙂

No właśnie, kibice. Tutaj muszę chwilę się zatrzymać i powiedzieć z radością, że to był jeden z tych biegów, które pozwalają mi doświadczać czegoś nowego. Tak, to zabrzmi banalnie, ale wszyscy byli życzliwi! Scenariusz, jaki jawił się w moich oczach wyglądał idealnie: wszyscy kibice uśmiechają się i biją brawo, pan z butelką wody i izotonika namawia mnie, żebym się wzmocniła, bo zostało to przygotowane przez „dobrego sportowca”; mężczyzna, który jest w stroju biegowym a jedynie kibicuje, trzyma wodę i coca-colę nieśmiało wysuwając rękę z piciem w moją stronę; rowerzyści jadą na chodniku obok z wodą, którą chętnie dzielą się z zawodnikami; a wreszcie – już na 21. kilometrze pani wyszła z zakupami z przydrożnej Biedronki i rozdawała wodę w półlitrowych butelkach! Czy to ważne, że za chwilę meta? Nie, dla mnie to było właśnie przypieczętowanie całej życzliwości, jaką otrzymałam na trasie. Wodą częstowano mnie, jak na szybko w biegu liczyłam, przynajmniej siedem razy. Siedem razy przez 21 kilometrów, przy czym były osoby które kilka razy mijałam na trasie, ułożonej w nakładające się pętle. Coś pięknego! Był moment, kiedy z radości tej atmosfery przez moje ciało przebiegł przyjemny dreszcz. Punkty odżywcze oczywiście zapewnił organizator – w zasadzie był to jeden punkt, ale powtarzający się jeśli dobrze pamiętam pięciokrotnie przy zaplanowanym układzie trasy. Mnie nie brakowało niczego, a wręcz emocji miałam nadto. Nawet kilkadziesiąt metrów przed metą biłam brawo kibicom za ich doping.

IMG_0911

Brzmi to nieco tak, jakby kibice przyćmili pracę organizatorów 🙂 Nic z tych rzeczy. Po prostu podchodzę do tego w ten sposób, że została wykonana dobra robota, by biegacze na trasie czuli bezpieczni i dobrze zaopatrzeni, szczególnie że panowała wysoka temperatura, natomiast ta „reszta”, nieodzowna i bardzo potrzebna w postaci kibiców uświadomiła mi, jak sparaliżowane jednak w niemałym stopniu przez biegaczy miasto przyjęte zostało przez mieszkańców. Nie sądzę, by nikt na nas nie narzekał stojąc w korku, ale mówię o tym, co osobiście zaobserwowałam.

IMG_0941

Moje szczęście nie polega na tym, że 22 maja 2016 r. znalazłam się wśród uczestników Półmaratonu Kurpiowskiego. Polega ono na tym, że czuję się częścią niekończącej się układanki świata biegowego, którego każdy start jest ważnym elementem. To, że znalazłam się w tym miejscu i czasie świadczy według mnie o tym, że mam szczęście do pozytywnych zdarzeń, ludzi i emocji. Zamiast rozkładać to wszystko, co wydarzyło się w niedzielę na organizacyjne czynniki pierwsze (bo za tym nie przepadam), powiem Wam tak: idźcie swoją drogą. Swoją, a nie tą, na którą ktoś z miliona różnych powodów Was namawia. Dziś może to być Ostrołęka, jutro… każde inne miejsce na świecie.

Aga

Posts published: 235
Wyszukiwarka

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56
Copyrights © Przetarty Szlak. All Rights Reserved.