Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56

Do Rumunii przez Budapeszt. Razem z grupą Bóbr Tłuszcz wyruszyliśmy w upragnioną podróż.

Po niemal pół roku oczekiwania, po dużym niedospaniu na kilkanaście dni przed samym wyjazdem zarówno z powodu emocji jak i konieczności nadrobienia pracy na zaś, po wycieczce, podczas której udało się w pełni (z wyjątkiem jednej starówki ostatniego dnia) zrealizować plan, nadszedł moment, w którym mogę te 10 dni podsumować dla Was. I dla siebie też, bo lepiej mi będzie z poukładanymi i zapisanymi wspomnieniami wracać do tych dni. Pełnych pozytywnych wrażeń, wielkich ekscytacji, ale też napięcia i zdenerwowania o to, czy aby na pewno się uda dotrzeć do kolejnego punktu, czy grupa będzie zadowolona, czy kierowca nie będzie miał dość. Ja w większości tych miejsc byłam, widziałam je i podziwiałam. To dla tych pięciu osób z grupy Bóbr Tłuszcz, dla których znakomita większość trasy była nowością, postawiłam sobie za punkt honoru jak najlepsze zrealizowanie planu. Ja i kierowca, który podjął się swego zadania z własnej woli, bez osiągnięcia żadnych korzyści. Boberki podpowiadały mi jak jest w Budapeszcie, bo ten szlak dwoje z nich przetarło przede mną 🙂

Część Rumunii była dla mnie nowością i odkrywaliśmy ją razem. Uważam, że spędziliśmy czas bardzo efektywnie. Trudno byłoby o bardziej szalony plan, chociaż kto wie, im więcej wprawy w komunikacji między uczestnikami wycieczki, tym śmielsze mogą być nasze marzenia. A marzenia jak wiadomo są po to, by je spełniać!

IMG_3809

Plan wycieczki obejmował Węgry, Rumunię i Bułgarię. W każdym z tych państw spędziliśmy minimum dwie noce. Po pierwszym noclegu w Budapeszcie, podczas którego przespałam pełne 8 godzin pomyślałam, że świetnie się zapowiada, ale już do końca wyjazdu tego typu przyjemność nie miała dla mnie miejsca. Przypuszczam, że dla większości z nas, bo wszystkim zależało na maksymalnym korzystaniu ze zbyt krótkich dni. Łącznie pokonaliśmy ponad 5 tys. km. Punktem programu było bieganie po Szosie Transfogaraskiej, co zgodnie z planem udało nam się dwukrotnie. Ważnym elementem było poznanie szlaku na budapesztańskiej Wyspie Małgorzaty i bieganie po plaży w Bułgarii. W wielu miejscach planowałam po prostu spacerować i czuć klimat miejsca.

Nasz pierwszy postój to Budapeszt.

coll2

Tutaj udało nam się zrobić długi spacer, a później pobiegać. Pogoda była kapryśna, ale idealnie się z nami zgrała. Spacerowaliśmy w słońcu, jedliśmy obiad podczas ulewy (jej fragment wykorzystaliśmy również na wejście do sklepu i szukanie lokalnych produktów), a kiedy wylądowaliśmy na wyspie, powietrze było już rześkie i bardzo sprzyjające bieganiu. Takie szczęście, mimo że niejednokrotnie spotkaliśmy się z ulewą, sprzyjało nam aż do końca wyjazdu 🙂

Budapeszt jest pięknym miastem, może zachwycić. Ja nie czułam się tam na tyle dobrze, by chcieć zostać dłużej, ale absolutnie nie uważam tego czasu za stracony. Przepadłam z powodu możliwości biegania po miękkim podłożu dookoła Wyspy Małgorzaty, ale podobały mi się też inne atrakcje. Zwiedzanie zaczęliśmy od Wzgórza Gellerta, z którego rozpościera się przepiękna panorama. Widok na Dunaj wraz ze słynnym Mostem Łańcuchowym, Wzgórze Zamkowe, Parlament i góry, które jednocześnie budzą respekt swą monumentalnością i tworzą poczucie bezpieczeństwa, otulając miasto, wart był przedłużenia naszych urlopów o jeden dzień roboczy względem pierwotnego planu wycieczki.

col

Widok ze Wzgórza Gellerta w Budapeszcie.

Po zejściu ze Wzgórza Gellerta wybraliśmy się na długi spacer. Most Wolności, Most Łańcuchowy, później wzdłuż brzegu Dunaju w stronę Parlamentu. Naszej uwagi nie uszły buty na Dunajskiej Promenadzie, będące Pomnikiem Pamięci Ofiar Holocaustu. Jak tylko doszliśmy w okolice Parlamentu, zrobiliśmy ostatnie zdjęcia przed obiadem i wybraliśmy miejsce w uroczej małej knajpce. Oczywiście lunął deszcz.

IMG_3951

coll3

coll4

IMG_3992

Wyspa św. Małgorzaty oferuje dużo więcej, aniżeli tylko bieżnię dla biegaczy. Dla nas była to wówczas zdecydowanie wystarczająca ilość szczęścia, ale jestem pewna, że nie nudzilibyśmy się tam mogąc spędzić więcej czasu. Jedna pętla liczyła nieco ponad 5 km. Zrobiliśmy prawie wszyscy co najmniej po dwa kółeczka, ale najwięcej radości sprawiła nam Bogusia, która jest początkującą biegaczką. Udało jej się przetruchtać 4 km. Radość na Jej twarzy była nie do opisania 🙂 Zresztą, wszyscy doskonale znamy to uczucie, prawda?

IMG_4007

coll5

IMG_4018

Wieczór spędziliśmy wspólnie w hotelu, ciesząc się że tyle jeszcze przed nami, śmiejąc i integrując poprzez słuchanie przeróżnych opowieści z naszego życia. Następnego dnia wyruszyliśmy do Rumunii. To na nią czekaliśmy najbardziej.

IMG_3893

Aga

Posts published: 241

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56
Copyrights © Przetarty Szlak. All Rights Reserved.