Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56

Dookoła Półwyspu Iberyjskiego. Malaga, Walencja i to, co udało się zobaczyć po drodze do…

Po uroczej Tarifie i ciekawym Gibraltarze przyszedł czas na wybrzeże Costa del Sol. Naszym wyborem była Malaga, aczkolwiek jechaliśmy wybrzeżem przez znakomitą większość trasy, mogłam więc podziwiać krajobrazy nieustannie. Stolicy Wybrzeża Słońca nie zwiedziłam, poświęcając czas na bieganie. Najpierw przejechaliśmy część wybrzeża delektując się widokami i poszukując campingu, na którym moglibyśmy się zatrzymać na noc. Następnego dnia po leniwym poranku wróciliśmy tam, gdzie chciałam najbardziej a tak się również złożyło, że to właśnie w Maladze widziałam najciekawszą potencjalną ścieżkę do swojego prywatnego półmaratonu.

IMG_4454

Jak sobie dzień wcześnie wymyśliłam, tak też zrobiłam. Upał był olbrzymi, ponad 30 stopni. Nogi rwały mi się do biegania tak bardzo, że nie doczekałam do „ochłodzenia” wieczornego. Wystartowałam około 16, czyli w momencie kiedy biegaczy mijałam na trasie jeszcze malutko. Dopiero około 18 kiedy już kończyłam, wszyscy pasjonaci wybiegli na deptak. Jest we mnie coś masochistycznego bez wątpienia 😀

dav

Jaka skora do pozowania – to dlatego, że jeszcze nie wystartowałam 🙂

IMG_4463

Papugi zachwycały mnie dopiero w przypływie endorfin po przekroczeniu „mety” 🙂

 

IMG_4459

IMG_4421

Rozmawiają ze sobą 🙂

Malaga to jedna z największych moich dum tego wyjazdu. Nie żałuję, że wystartowałam w upale. Kilka razy przebiegałam koło samochodu, z którego podbierałam coraz to nowe butelki wody. Kilka razy też miałam okazję zostać zmotywowana przez mojego kibica, co dodawało mi sił.

dav

To zdaje się była dopiero odpowiednia pora do biegania 🙂 No… może ciut wcześniej.

Na zakończenie pobytu w Maladze był dobry obiad, zimne piwo, krótki spacer i olbrzymia radość. Niczego więcej do szczęścia nie potrzebowałam (prysznic udało się wziąć zaraz po biegu 😉 ).

dav

Przejrzysta woda w Gualchos.

Kolejny krótki przystanek to Gualchos (prowincja Granada), które było miejscem naszego kolejnego noclegu. Plaża wyglądała oszałamiająco, ale miała pewne minusy – trochę za ostre kamienie na szalone plażowanie i gwałtownie głębokie dno morza. Trochę tam popływałam, nie mogąc oprzeć się przejrzystej wodzie, ale nie chciałam by fale wyniosły mnie w nieznane więc pobyt na plaży był dość krótki.

dav

Alacant, kiepska woda ale widoki już na duży plus.

Dalej podążając cały czas możliwie blisko wybrzeża na kolejny przystanek zdecydowaliśmy się w Alacant. Na plaży, a jakże. Te wakacje miały być „smażeniem się na słońcu” 😉 i takie też były. Tutaj zdecydowałam się na ćwiczenia. Niestety woda wydawała mi się wybitnie niezachęcająca by do niej wejść. Po pilatesie zabrałam całkiem czarny od tamtejszego piasku ręcznik i ruszyliśmy w poszukiwaniu noclegu, by następnego dnia przywitać Walencję.

IMG_4588

Przed gotycką katedrą w Walencji.

Walencja jest ładnym miastem. wydała mi się taka czysta, ułożona, sympatyczna. Ale… to nie Sevilla, tu nie piszczałam z zachwytu 🙂 Myślę że będąc dłużej w tym mieście zaprzyjaźniłabym się z nim, ale nie bardzo miałam na to czas. W sumie spędziliśmy tu około 3 godziny. Upału nie było, to i fajerwerków nie było 😀

IMG_4590

IMG_4609

IMG_4613

Czas było wracać na plażę, by móc biegać tak jak lubiłam na tym wyjeździe najbardziej. Następny przystanek to Alcossebre i moje przemierzanie szlaku boso.

IMG_4874

Bo nic tak nie cieszy jak miłość i sport, prawda? Ostatni dłuższy (poza noclegiem) przystanek przed Barceloną to Cubelles. Przystanek biegowy, a jakże. W życiu nie byłam w takim uroczym „ciągu” plażowym. Kocham biegać w ten sposób!

IMG_5187

Cubelles. Część trasy pokonałam na plaży, część na deptaku.

Do zobaczenia w Barcelonie, o której będzie następny wpis.

Aga

 

Posts published: 240

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56
Copyrights © Przetarty Szlak. All Rights Reserved.