Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56

Mogę, chcę, potrafię.

Bieganie pomaga mi zdefiniować siebie. Codzienność, która jest w pewnym stopniu nierozłączna z moją pasją to wypadkowa pewnych uwarunkowań, umacniających się we mnie od dziecka. Potrzeba pewnej stałości pomieszana wraz z uwielbieniem do odkrywania nowych miejsc mogła zostać zrealizowana na wiele sposobów. Bieganie nie jest przecież złotym środkiem. Nie jest uniwersum, nie jest sumą naszych potrzeb ani kompleksową odpowiedzią na problemy. Nie jest, ale czasem, kiedy zaczynam myśleć o nim jak o uzależnieniu, odnoszę wrażenie, że rozpanoszyło się w moim życiu tak pewnie jak mało kto/mało co i ani myśli dać mi prawo wyboru. Wybór został dokonany, teraz muszę biegać!

To „muszę” traktuję pół żartem, pół serio. Muszę, bo nie potrafię przestać. Nie potrafię przestać, bo nie chcę tego robić. Koło zostało zamknięte. Ja się w nim toczę i nie próbuję się uwolnić. Najdziwniejsze są dla mnie momenty, w których zaczynam rozpatrywać swoje życie w kategorii „przed rozpoczęciem biegania” i „teraz”. Idąc tym tropem na przykład wydaje mi się, że studia skończyłam w innym dziesięcioleciu a praca w korporacji chyba mi się przyśniła, mimo że trwała ponad 4 lata. Łącznikiem są ludzie, z którymi utrzymuję kontakt od „tamtych czasów” i chwała im za to, bo to mi pozwala łapać dystans do tego, co robię. Nie namawiam ich do biegania, po prostu siadamy przy kawie/winie i rozmawiamy o życiu. O życiu w całej jego pięknej rozciągłości, pomijając bardzo często sport. A następnego poranka koło zaczyna kręcić się na nowo 🙂 Jestem świadoma tego, że dla części znajomych przestałam być atrakcyjna z powodu „weekendów wiecznie zajętych bieganiem”. Albo raczej z powodu przeświadczenia o tym, że tak właśnie u mnie jest.

Najważniejsze jest to, że sama ze sobą jestem w zgodzie. Cały czas mam w głowie niepisaną listę rzeczy, które chciałabym lub wolałabym zmienić, cały czas uczę się siebie, życia, pasji. Długa droga rozwoju przede mną, mam nadzieję. Ale najlepsze jest to uczucie znajdowania się na właściwej drodze. Może nie wszystko robię we właściwy sposób, nie jestem w 100% we właściwym miejscu i czasie, jednak mam poczucie, że to jest ten kierunek. Bez względu na to, ile razy skręcę w nieoczekiwaną stronę, wierzę, że nie będę chciała zawracać z żalem do punktu 0, czyli do pierwszego marszobiegu.

Żeby nie robić z moich przemyśleć „ody do biegania” zakończę prostym, ale ważnym wnioskiem. Sport nie zrobił ze mnie superbohaterki. On uświadomił mi istnienie potencjału. Mogę, chcę, potrafię. Te trzy słowa, które szalenie trudno wypowiedzieć wierząc w ich moc stały się moją mantrą dzięki bieganiu, dawniej przyprawiającym mnie o nieprzyjemny dreszcz na samą myśl. Nie miałam pojęcia, że niemożliwe istniało wyłącznie w mojej głowie!

Aga

Posts published: 242

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56
Copyrights © Przetarty Szlak. All Rights Reserved.