Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56

Przetarte szlaki w październiku 2016.

Miniony miesiąc upłynął  mi pod znakiem odpoczynku od intensywnych treningów. Najpierw pomyślałam, że najwyższy czas po raz pierwszy w 2016 roku wyluzować na dłużej niż kilka dni. Później uznałam, że ten stan luzu przeciągnę dłużej niż pierwotnie zamierzałam i nie wezmę w najbliższym czasie udziału w żadnych półmaratonach. W efekcie końcowym nie przebiegłam jednorazowo dystansu dłuższego niż 10 kilometrów. Wzięłam udział w jednym biegu zorganizowanym na dyszkę i trzech na piątkę a to wszystko już po pierwszej połowie miesiąca, kiedy to truchtałam w pojedynkę odpoczywając od emocji startowych po trudnym maratonie. Ćwiczyłam też trochę mniej niż zwykle, ale nie zaniechałam wzmacniania bo uważam to za jedną z podstaw efektywnego, zdrowego treningu biegacza. Nie mogłam tylko pójść na wszystkie zajęcia pilatesu w drugiej połowie miesiąca, bo miałam tak silny katar, że nie wyobrażałam sobie w takim stanie przebywać z innymi osobami w zamkniętym pomieszczeniu. Żal mi było tych straconych zajęć, ale kulturalniej było poćwiczyć w domu 🙂 Z tej też przyczyny musiały poczekać basen i sauna. Podczas biegu jest jakoś łatwiej, trzeba tylko pomęczyć się z chusteczkami. Brrr… zimno, spadaj…

1 . XIV Bieg Pułaskiego, Warka. Moim głównym celem w październiku było biegać lekko i najlepiej tam, gdzie mnie jeszcze nie było. Na Biegu Pułaskiego pojawiłam się po raz pierwszy i to tam przeżyłam największe drżenie z zimna tej jesieni. Wybór imprezy pod względem atmosfery był strzałem w dziesiątkę. O tym, co najbardziej zwróciło moją uwagę napisałam w relacji.

img_0109

warka10

2. Runbertów, IV Bieg Rembertowa. Blisko, szybko ze względu na krótki dystans, płasko – czego chcieć więcej dla miłego urozmaicenia niedzieli.

img_1218

runbertow

3. 3. Bieg o Gorącą Dynię, Zwoleń. Powrót na przetarty już szlak ale tylko teoretycznie. Bieg odbył się na nowej trasie i w nieco innej oprawie, stąd łatwo dałam się przyciągnąć własnej ciekawości.

img_2377

zwolen

4. 1. Charytatywny Bieg o Złotą Dynię, Lublin. Zapisałam się na ten start pod wpływem impulsu, wiedziona przyjemnością poznawania pierwszych edycji imprez biegowych. Nie minęła doba od startu w Zwoleniu, a ja byłam już na kolejnej mecie. Dotarłam do niej niespiesznym tempem, bo i po co wiecznie za czymś miałabym gonić. Gorącą i Złotą dynię opisałam w jednej relacji, jeszcze świeżutkiej bo z poniedziałku. Jeśli ktoś nie czytał, serdecznie zapraszam.

img_3447

lublin

Poza tymi czterema startami bywałam na warszawskiej Agrykoli czy nad Wisłą. Czasem zdarzyło mi się narzucić szybsze tempo ale dużo częściej biegałam… dla poprawy nastroju. Im jestem starsza tym trudniej znoszę jesienną chandrę, choć nie dalej jak w poniedziałek znowu ktoś pomyślał, że mam  17 lat… 😉

Aga

Posts published: 243

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56
Copyrights © Przetarty Szlak. All Rights Reserved.