Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56

11. Bieg przy Pochodniach, typowe endorfiny w nietypowej oprawie.

To już jedenasta edycja biegu a wciąż tak mało o nim słychać. Szkoda, bo Bieg przy Pochodniach, który odbywa się na pograniczu polsko-niemieckim jest świetną imprezą pod wieloma względami. Zgorzelec i Görlitz współorganizują wydarzenie, które mimo niewielkiego rozgłosu przyciąga coraz więcej biegaczy. Już kilka lat temu przekroczono liczbę uczestników na poziomie 200.

Mieszkańców obu miast na zawodach nie brakuje – a może to jest właśnie sekret powodzenia Biegu przy Pochodniach? Jest bardzo swojsko, czuć nad wyraz fakt, że ludzie czują się tam jak u siebie. Część z tych wniosków zaobserwowałam będąc tam, ale dużo do myślenia dały mi zdjęcia wykonane przez fotografa Przetartego Szlaku. Przeglądając je wieczorem w hotelowym pokoju dyskutowaliśmy o pięknym obrazie pasji biegania, jaki się z nich wyłania. Biegli mali i duzi, nastolatkowie i ludzie starsi, czasem w strojach, których przy współczesnej „rewii mody” na zawodach już się nie spotyka. Biegli, bo mogli, bo im się chciało, bo to fajne wydarzenie w ich mieście a że babcia dziecku kibicuje jest dodatkowa motywacja. Najmłodsi biegli tak ładnie technicznie, że sama im tego zazdrościłam.

Był pewien newralgiczny moment, kiedy osoby startujące na krótszym dystansie zatrzymywały się na mecie blokując tych, którzy rozpoczynali zza ich pleców drugie okrążenie. Niestety było w tym miejscu ciasno i tego raczej przeskoczyć się nie dało jako że strefa startu i mety mieściła się na Moście Staromiejskim. Klimatycznym skądindąd więc szkoda byłoby to miejsce zmieniać. Wyprzedzanie w przypadku osób, które rozpoczynały w tym samym czasie drugie okrążenie przebiegało w tym wąskim miejscu z kulturą, bez przepychania, co na niejednym zdjęciu da się zauważyć.

img_3826

Przedział wiekowy wynikał moim zdaniem chociażby z faktu, że nawet ci najmłodsi, jak domniemam w wieku 10-11+ dobrze się odnaleźli na dystansie niespełna czterokilometrowym. Trasa była dobrze oznakowana, oświetlona pochodniami. W jednym tylko miejscu żałowałam, że nie mam ze sobą czołówki. Ani razu jednak przez dłuższy czas nie biegłam sama, widziałam więc jak osoby przede mną przecierają mi bezpieczny szlak 🙂

Nietypowe na tym biegu były szczególnie dwa elementy – zapisy i pamiątkowe dyplomy zamiast medali (dyplomy się zdarzają, owszem, ale raczej w sieci, do wydrukowania osobiście). Otóż aby się zapisać należało wysłać skanem/faxem wypełniony formularz zgłoszeniowy a opłacić bieg (jedyne 20 zł) można było tylko osobiście. Żadnego logowania się, podawania haseł, po prostu mail do sympatycznej Pani Lucyny z Urzędu Miasta w Zgorzelcu (w przypadku zawodników z Polski). A dyplom? Na mecie staliśmy w kolejce, która wyglądała groźnie, ale przesuwała się bardzo płynnie. Po odczekaniu kilku minut wystarczyło podać swój numer startowy, by „magiczna drukarka” wydała taką pamiątkę:

img_4849

Dodam jeszcze, że tak sympatyczne przyjęcie, z jakim się spotkaliśmy to rzecz nieoczywista w dzisiejszym zabieganym świecie. Odczucie, że jest się chcianym, potrzebnym i akceptowanym w tym całym szaleńczym boomie biegowym to cenniejsza pamiątka niż medal czy dyplom. To nie był uśmiech za zapłacone wpisowe (nie ukrywajmy, że takie odczucia się zdarzają). To był ten najprostszy gest względem drugiego człowieka, który zawsze czyni świat bardziej przyjaznym miejscem.

img_4858

Okropnie wyszłam na tym zdjęciu, ale panią Lucynę muszę uwiecznić w tej relacji! 😉

Przez Zgorzelec przejeżdżam kilka razy w roku, chętnie odwiedzę znowu tę polsko-niemiecką ścieżkę. Z czystym sumieniem polecam i Wam!

P.S. Mój pozytywny stosunek do biegu nie ma nic wspólnego z tym, że miałam szczęście w losowaniu nagród (stałam się posiadaczką fajnej opaski) 😉

Aga

 

Link do galerii zdjęć ——–> http://foto.przetartyszlak.pl/ZGORZELEC/

Posts published: 246

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56
Copyrights © Przetarty Szlak. All Rights Reserved.