Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56

Wspomnienia kilku ostatnich biegów.

W niedzielę 15 stycznia brałam udział w Biegu Chomiczówki, dzień wcześniej odbyła się pierwsza runda Wesołych Biegów Górskich. Zarówno jeden jaki i drugi bieg (cykl biegów) to moja mała tradycja od trzech lat. W obu startach postanowiłam wziąć udział, a ułożyły się one dokładnie tak samo jak rok wcześniej. Tak jak i wtedy, biegi te są teraz moim przystankiem na drodze do maratonu, dlatego też nie przejmowałam się nakładającym zmęczeniem i wolniejszym z tego powodu niedzielnym startem. Wręcz przeciwnie, to był dobry treningowo weekend. Nie planuję pełnej regeneracji przez żadnym biegiem (może z wyjątkiem kontrolnego półmaratonu, na który się jeszcze nie zdecydowałam) aż do momentu wyjazdu do Rotterdamu. Biorąc jednak pod lupę cały weekend, czyli połączenie dwóch biegów z pakowaniem darów i wyjazdem na Ukrainę, wolałabym o takiej intensywności zapomnieć co najmniej do czasu priorytetowego startu nadchodzącej powolutku wiosny.

Przed sobotnim crossem już coraz gorzej spałam z myślą o wyjeździe na Ukrainę. Prawdę mówiąc nie wiem czemu, bo świadomie jakoś szczególnie się nie stresowałam. Byłam spokojna, bo wszystko całkiem sprawnie szło. Chodziło bardziej o samą konieczność bycia cały czas na wysokich obrotach aniżeli obawy organizacyjne. Przed Biegiem Chomiczówki ze snem była taka sama historia, a po… lepiej nie mówić 🙂 Przez całą noc jechaliśmy, osobiście zasnęłam na 15 minut aż do 7 rano, gdzie snu była aż nieco ponad godzina. Przed samym wyjazdem poświęciłam jeszcze trochę czasu na rozciąganie, które podczas całej akcji było kluczowym elementem mojej aktywności. Kilometrów może nie zrobiliśmy jakoś porywająco dużo, bo około 1600, ale jakość ukraińskich dróg zdecydowanie wydłuża czas podróży.

Chętnie poddałam się intensywnym (jak na moje predyspozycje oczywiście) treningom w weekend, mając świadomość, że czeka mnie luźniejszy sportowo tydzień. Wiem jak te wyjazdy wyglądają. Śpi się o przeróżnych godzinach i często za mało. Wzięłam ze sobą dwa zestawy ubrań do biegania. Na pierwszy trening zaspałam tak, że ledwie zrobiłam 5 kilometrów i spóźniłam się sporo na wspólne śniadanie, a na drugi zaspałam tak, że bez biegania ledwie dotarłam na śniadanie… 😉 Postanowiłam, że nie będę się tym przejmować. Najważniejsze, że akcja toczyła się swoim dobrym rytmem. Po powrocie odbiłam sobie to mocnym bieganiem od piątku do niedzieli, i nie mam tu na myśli „odrabiania” kilometrów a ich jakość. Czas pokaże co mi z tego wyjdzie. Wolę taką małą przerwę w regularnych treningach niż na przykład kolejne przeziębienie.

W Kamieńcu Podolskim ścieżka biegowa nie miała nic wspólnego z płaskim Biegiem Chomiczówki. Było dużo pod górę i przede wszystkim po sporym śniegu. Ale daję słowo, że urokliwość trasy grała pierwsze skrzypce 🙂 Jeśli chodzi o weekendowe starty, oba wspominam miło. Nie dałam z siebie wszystkiego, zwłaszcza na dystansie 15 kilometrów, ale wygląda na to, że z formą jest nie najgorzej. Było kilka newralgicznych momentów, podczas których nas, tych wolniejszych, spychano (słowem rzecz jasna) to na lewą to na prawą stronę ale to był tylko fragment drugiego okrążenia. Jak już się skończyła ta dezorientacja co do podstawowej komendy – lewa czy prawa, biegło się sympatycznie. Polecam Bieg Chomiczówki za rok, a Wesołe Biegi Górskie już 4 lutego. Tam też biega się po kilka pętli ale nie ma tłumu. Wolniejsi mogą się czuć swobodnie(j).

Przypominam, że galerie zdjęć z obu startów dostępne są na stronie galeria.przetartyszlak.pl. Wszystkie osoby, które chciałyby otrzymać zdjęcia w wysokiej rozdzielczości a wyślą do mnie ich numery, otrzymają je w krótkim czasie.

Aga

Posts published: 239

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56
Copyrights © Przetarty Szlak. All Rights Reserved.