Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56

Akcja Stop Czerwonym Światłom.

Nie wiem jak Wam, ale mi z czerwonymi światłami podczas codziennych treningów jest bardzo po drodze. W sensie dosłownym. W którą stronę się nie odwrócę po wyjściu z domu pierwsze światła mam albo zaraz (łapię wtedy GPS, można powiedzieć, że się nie liczy), albo po kilkuset metrach, maksymalnie po jednym kilometrze. Później nieproszone przystanki pojawiają się raz na jakiś czas, w zależności od tego dokąd tego dnia zechcę pobiec. Startując w kwietniowym maratonie miałam wrażenie, że z powodu czerwonych świateł (to tylko jeden z wielu powodów ale poważny bodziec do rozmyślań nad poprawą kondycji) moja forma przechodzi poważne zachwianie. Takim symbolicznym czerwonym światłem był między innymi antybiotyk, którego nie dało się uniknąć. Im dłużej o tym myślałam, tym bardziej docierało do mnie, że wydolnościowo znalazłam się w najgorszym momencie od czasu pierwszego maratonu.

Zapragnęłam coś z tym zrobić, na początek rozprawiając się z czerwonymi światłami w sensie dosłownym. Analogicznie do dużej części treningów wykonanych w mieście, podczas maratonu mój organizm męczył się, by po chwili odpoczynku wrócić na jakiś czas na pełne obroty. Teraz mam kolejny cel, którym jest maraton 24 września. Zainspirowało mnie to do zaproponowania Wam, byśmy wspólnie motywowali się do mówienia stop tym czerwonym światłom, na które mamy wpływ. Wiadomo, że nie każdy z Was ma na swojej codziennej ścieżce biegowej usiane gęsto semafory, dlatego podkreślam, że czerwone światła mają tutaj wymiar metaforyczny.

Pomyśl co sprawiło, że nie wracałeś/wracałaś w ostatnim czasie z treningów z czystą głową? Niby wszystko jest ok, ale czujesz niedosyt? Czujesz się źle, bo internet bombarduje Cię fantastycznymi zdjęciami a Ty znowu jedyne na co miałeś/miałaś siłę to pętla wokół bloku po kostce brukowej? A może wręcz przeciwnie, masz patent na idealne rozłożenie sił a blokuje Cię jedynie własne zmęczenie? Podziel się swoją ścieżką, swoją radością z niczym niezakłóconego treningu i zmotywuj tych, którzy znowu musieli zwolnić. Stop Czerwonym Światłom jest akcją, która ma na celu wzrost satysfakcji z treningu, i nie tempo gra tu główną rolę a płynność biegu i luźniejsza głowa. Pomyślisz może: jak mam poprawić płynność biegu skoro trenuję w tętniącym życiem mieście a poza miasto nie mam czasu jeździć? I będziesz mieć rację, to nie zawsze jest łatwe. Z tego właśnie powodu proponuję, żebyśmy się wzajemnie zmotywowali. Poznacie moje patenty na powrót do płynności biegu, której poziom załamał mnie na maratonie w Rotterdamie. A ja chciałabym zobaczyć jak Wy mówicie Stop Czerwonym Światłom. Finał akcji będzie miał miejsce w trzecim tygodniu września. No dobrze, to teraz przejdźmy do konkretów. Jak akcja ma wyglądać?

Proponuję: pokaż mi swój region!

Na czym miałoby to polegać?

1. Ustalamy termin i miejsce wspólnego przecierania szlaku, na którym nie ma …. czerwonych świateł!

2. Preferowana ścieżka to las/park/połacie pól i łąk/wzdłuż lub dookoła zbiorników wodnych/teren, który uważasz za ciekawy.

3. Spotykamy się w grupie co najmniej kilkuosobowej.

4. Termin nie może przypadać na weekend. Naszym założeniem jest pokazanie ścieżek biegowych „codziennego użytku”, przyjaznych dla płynnego biegania, nie kolidujących z ruchem ulicznym. Przy okazji, nie chcę kolidować z żadnymi zawodami – tamtymi ścieżkami biegamy „od święta”.

5. Akcja obejmuje teren całej Polski. Niezależnie od tego, czy w Twoim regionie już gościłam na zawodach biegowych, chętnie przyjadę i poznam Twoją codzienną ścieżkę.

6. Liczba kilometrów jest do ustalenia. Może to być ścieżka, na której da się zrobić pętle. Przypuszczam, że półmaratonów nie bedziemy robić ale 10 km jak najbardziej.

7. W grę wchodzą godziny popołudniowe/wieczorne, tak byśmy mogli wspólnie dostosować się do grafiku jak największej ilości chętnych.

8. Jedyną możliwą opłatą jest zrzutka na grilla lub ognisko 😉

9. Oprawa fotograficzna jest zapewniona.

10. Akcja zostanie podzielona na dwa etapy: pierwszy będzie trwał od teraz (pierwszy termin akcji do ustalenia) do 9 lipca, drugi to czas między 10 sierpnia a trzecim tygodniem września (do ustalenia). W międzyczasie wypada mój urlop i choć nie mam pojęcia gdzie go spędzę, nie chcę składać deklaracji bez pokrycia.

Akcja rozgrywać się będzie pod szyldem Fundacji Przetarty Szlak, która powstała między innymi po to właśnie, by promować ścieżki biegowe i regiony turystyczne. Nie ma znaczenia, czy w swojej okolicy macie jakieś zabytki. Liczy się pasja do aktywnego trybu życia, chęć rozwoju kondycji. Razem nie zrobimy interwałów, łatwiej będzie o bieg progowy ale przecież tempo dostosujemy do wszystkich uczestników, więc wniosek nasuwa się sam: liczy się płynny bieg (dla jednych może okaże się to truchtem, dla innych szybkim biegiem), wspólne spędzenie czasu, wspólna motywacja i świetna wartość dodana: promocja Twojej ścieżki biegowej. Niezależnie od tego czy mieszkasz na Mazowszu tak jak ja czy w jakimkolwiek innym rejonie Polski, nieważne czy na wsi czy w mieście, przy lesie, jeziorze, blokowisku, w górach czy nad morzem, zaproponuj termin i zaoferuj, że razem z grupą lokalnych biegaczy nie zgubię się na Twoim terenie 🙂 Krótko mówiąc: poprowadzisz bieg dostosowany tempem do wszystkich chętnych uczestników? Super, możemy zacząć zbierać ekipę. Może podczas wspólnego biegu zechcesz opowiedzieć o tym, czym dla Ciebie są czerwone światła? Może wspólnie zastanowimy się nad tym jak powiedzieć im STOP? Przecież to podczas treningów przychodzą do głowy najlepsze pomysły. Idea tej akcji narodziła się właśnie w lesie, podczas biegu, a jakże!

Poza wspólnym bieganiem proponuję, byśmy wzajemnie motywowali się w sieci z realnym wskazaniem: co dziś zrobiłam/zrobiłem by biegło mi się lepiej, płynniej?

Każdego, kto chce zaproponować mi swoją ścieżkę biegową proszę o kontakt raczej mailowy. Piszcie na redakcja@przetartyszlak.pl. Wspólnie zmotywujemy do treningu siebie, znajomych z najbliższego otoczenia i…. całą Polskę! Poprawmy sobie kondycję skręcając w ścieżkę, na której nie ma czerwonych świateł!

Czekam na Wasze maile, zachęcam gorąco do wspólnego biegania, gdziekolwiek w Polsce mieszkacie 🙂

Aga

 

Posts published: 235
Wyszukiwarka

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56
Copyrights © Przetarty Szlak. All Rights Reserved.