Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56

Bieg Wdzięczności, zero asfaltu i zero napięcia.

Chociaż z tym napięciem to wiadomo jak bywa… Człowiek zarzeka się, że będzie biegł na luzie a rzeczywistość już od pierwszego kilometra wygląda inaczej. A może zwłaszcza od pierwszego kilometra, bo często bywa tak, że start jest szybki a potem biegnie się na oparach i pojawiają się myśli „Co się będę spinać, byle do mety” 😉 Dla mnie ten bieg był miłym zaskoczeniem pod kątem tempa. Choć nie rozłożyłam sił idealnie i druga połowa wyszła nieco wolniej, po burzliwym piątkowym wieczorze (tak, chodzę czasem na imprezy 🙂 ) spodziewałam się nóg jak z betonu. Odpuszczać całkowicie biegu nie chciałam. Byłam bardzo ciekawa poznania bliskiej skądinąd mi okolicy z nieznanej mi strony a organizator słusznie zachęcał do wzięcia udziału w dość jeszcze nowym cyklu na mapie rozbieganej Warszawy. Aha, i miałam szczęście wylosowania pakietu startowego na Biegu o Złote Jabłko, jak widać same argumenty na tak!

Bieg Wdzięczności to pierwszy z pięciu biegów, na których zdobywamy Puchar Króla Jana III Sobieskiego. Aby zaliczyć cykl należy wziąć udział w trzech imprezach. Już teraz mogę powiedzieć, że na pewno widzimy się 18 czerwca, tym razem w godzinach porannych. Dlaczego postanowiłam wrócić?

Atmosfera jest bardzo kameralna, nie ma w tej imprezie żadnego „nadęcia”, jest bardzo swojsko. Oprócz tego, to bardzo dobra okazja do zrobienia kilku szybszych treningów. Jednak co zawody to zawody, mobilizacja do mocnego przetarcia jest duża. Nie udeptujemy tam asfaltu, i choć by mi on nie przeszkadzał, to mam ciekawą alternatywę dla biegania na obrzeżach miasta. Okazało się, że często biegam w tej okolicy, ale bardziej po drugiej stronie drogi, po asfalcie właśnie. Teraz kiedy poznałam nową ścieżkę, mam kolejną alternatywę, przy czym z asfaltu oczywiście nie rezygnuję! Wśród wad pewnie niejedna osoba by wymieniła, że trasa nie ma pełnych 5 kilometrów. Mi osobiście te 200-250 metrów nie robi różnicy bo moim celem nie są tam życiówki. Aczkolwiek po zakończeniu całego cyklu zwrócę na pewno uwagę na swój osobisty rekord trasy. Będę chciała się poprawiać, w końcu to element treningu do maratonu (tak, jak zwykle mam ten sam cel) a nie kołysanie biodrami 😉 Ach, no i muszę dodać, że trasa liczy sobie dwie pętle. Czy tylko mi minęły one wyjątkowo szybko? Po swoim starcie miałam okazję przyjrzeć się troszkę nieznanej mi dyscyplinie Nordic Walking. Muszę przyznać, że coraz bardziej ich doceniam. Naprawdę dobrze jest czasem wychylić nosa poza to całe bieganie 😉

Biuro zawodów mieści się w Lake Park Wilanów. Już tam czuć miły, sielski klimat. Później tylko pola i drzewa. I czasem kurz unoszący się z pędzących ambitnie nóg (bardzo sporadycznie z samochodów, ale obsługa trasy nie dopuściła do zamieszania na trasie). Jestem na tak!

Taki był właśnie mój nowy przetarty szlak, który udepczę jeszcze trochę do końca lata. Ale na razie powiedzmy, że te słowa nie padły, niech lato trwa i trwa!

Aga

Posts published: 242

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56
Copyrights © Przetarty Szlak. All Rights Reserved.