Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56

4. Bieg o Gorącą Dynię

Biegi z Halloween w tle mają w Polsce stosunkowo niedługą tradycję a Zwoleń to moim zdaniem jeden z pionierów pod tym względem. Można powiedzieć, że z tym biegiem jestem związana od samego początku, bo choć to czwarta edycja a moja trzecia, pierwszy raz był „skrzyknięty” bardzo spontanicznie. Teraz już na grubo ponad miesiąc wcześniej zapisy zostały zakończone. Widzę, że każdy z przyjemnością wraca do Zwolenia, nie tracąc czasu na wahania.

Razem z Gosią oczekujemy na start, dogrzewając się zamiast rozgrzewając 😉

Bieg odbył się tradycyjnie na dystansie 5 kilometrów. Trasa została odmierzona praktycznie co do metra, a w przyszłości będzie jeszcze lepiej, bo ma pojawić się atest.

Mieliśmy do pokonania dwie pętle z długimi lecz niezbyt uciążliwymi podbiegami, ale też i zbiegami. Nachylenie powierzchni zrównoważyło się, i choć nie jest to bardzo płaski bieg, uważam trasę za dość szybką. Mnie osobiście biegło się tak dobrze, że ledwie wyrabiałam na zakrętach 🙂 Średnia 4:38/kilometr dotychczas była poza moim zasięgiem. Jestem bardzo zadowolona z tego testu formy przed Biegiem Niepodległości, choć po maratonie nie wskakuję bardzo często w buty do biegania. W Zwoleniu na mecie pokonałam dokładnie setny kilometr października, co u mnie zdarza się tylko w miesiącach zahaczających o roztrenowanie. Siły rozłożyłam narastająco. Czy udany start jest dla mnie zaskoczeniem? Chyba nie, choć nie planowałam konkretnego tempa. Po prostu nie mogłam się doczekać biegu, pierwszego od  pięciu tygodni. Nabrałam świeżości i nie stało się nic, co mogłoby negatywnie tego dnia wpłynąć na moją dyspozycję.

Bardzo mile zaskoczył mnie pakiet startowy, w którym oprócz czołówki znalazła się duża zniżka na badania do Centrum Medycznego Internus (m.in. glukoza, morfologia). Osobiście uważam taki dodatek za wzór zawartości pakietu, i nie ma w tym stwierdzeniu ani krzty przesady. Sama jestem po badaniach kontrolnych, które pokazały mi, że chcąc dalej cieszyć się zdrowym bieganiem muszę bardziej o siebie zadbać. Biegaczu badaj się! 🙂 Z tego pakietu zniżkowego ja sama nie skorzystam, bo musiałabym wybrać się do Puław, ale było tam tylu miejscowych biegaczy, że na pewno adresaci rabatu się znajdą.

fot. Iwona Moskalik

Dziękuję organizatorom za bardzo miłe przyjęcie. Fakt, że tworzycie serdeczną, otwartą atmosferę sprawia, że ludzie do Was wracają. Nie zmieniajcie się! 🙂

Aga

 

Posts published: 235

4 comments

  1. Rita napisał(a):

    Nic dodać, nic ująć! Dokładnie tak samo widzę bieg w Zwoleniu 🙂

    1. Agnieszka napisał(a):

      🙂 Piona!

  2. Wojtek strażak napisał(a):

    Heeja tu wasz ulubiony Wojtek strażak .Ten bieg byl dla mnie wyjątkowy bo pierwszy raz startowalem w takim stroju! (Waga calego stroju z aparatem okolo 30 kg!) Dziekuje wszystkim biegajacym kokegom i kolezankom za doping oraz ciepłe slowa, gratulacje i wsparcie bo tylko dzieki temu udalo mi sie pokonać piekielne 5 km. Dziekuje rowniez za wyróżnienie, było mi milo uczestniczyc w tym biegu w tak cudownej atmosferze!!

    1. Agnieszka napisał(a):

      Dzielny Strażaku Wojtku, wielkie brawa za ten wyczyn! Widziałam i podziwiałam! 🙂 Do następnego!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wyszukiwarka
Copyrights © Przetarty Szlak. All Rights Reserved.