Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56

VI Bieg Siedleckiego Jacka, nietypowe wejście na szlak.

Ile sił w nogach na linię startu, gdzie majaczą sylwetki biegaczy zamykających stawkę – to nie była moja wymarzona rozgrzewka. Niewiele brakowało, a moja złość z powodu dojechania na zawody dosłownie w ostatniej chwili nie znalazłaby szybko ujścia. Jednak nie ma tego złego! Dzięki spóźnieniu dostałam doping na starcie, o jakim nie marzyłam. Dawka uśmiechu i ciepłych słów, jaką tam otrzymałam, wystarczyła mi na cały półmaratoński dystans. Bieganie jest dla mnie przede wszystkim piękną przygodą, dlatego patrzę na ten start jak na jedno z przyjemniejszych doświadczeń.

IMG_0501

Start o godz. 12 w upalny dzień nie zapowiadał się najłatwiej. Trasa obejmowała cztery pętle, co tym samym sprawiało, że z niewielkim, ale dość długim podbiegiem musieliśmy zmierzyć się czterokrotnie. Nie miało to jednak dla mnie większego znaczenia, bo przede wszystkim 30 sierpnia to nie był dla mnie jeszcze czas na sprawdzenie się na połówce przed maratonem. W Siedlcach zamierzałam zrobić dobry trening i tak też ten bieg traktuję. Nie wystartowałam o czasie, przez co goniłam jak szalona, by dogonić ostatnich zawodników przekraczających linię startu. Przez pierwsze dwa kilometry ustawiałam endomondo, szukałam swojej playlisty biegowej – poradziłam sobie z tym dość szybko, ale zanim okiełznałam majtające się we wszystkie strony słuchawki, wolę nie wiedzieć jak prezentowała się moja biegowa technika 🙂 Wyluzowałam się na szczęście bardzo szybko, ale to tylko dzięki dobremu przyjęciu przez kibiców i spikera. Uratowaliście mój jeden z ważniejszych przedmaratońskich treningów, za co Wam bardzo, bardzo dziękuję!

FotorCreated

W imprezach biegowych biorę udział od maja 2014 roku, ale to właśnie w Siedlcach po raz pierwszy w trakcie zawodów musiałam skorzystać z toalety i tym samym wliczyć stratę w wynik końcowy. W ten sposób zapłaciłam za swoje spóźnienie i do życiówki zabrakło mi ostatecznie 26 sekund! Moja ulubiona, bo jedyna biegowa aplikacja wskazuje 21,12 km w 1:53:29, zaś wynik oficjalny to 1:54:41. Czy jestem rozczarowana? Jak sobie próbuję wyobrazić swój stan po niewystartowaniu w biegu z powodu spóźnienia, to czuję się ogromnie szczęśliwa 🙂 I koniec końców będzie tak, jak zaplanowałam – sprawdzę się na połówce 6 lub 13 września. Jeden z dwóch czekających mnie startów na dystansie półmaratońskim będzie walką o samopoczucie przed maratonem, drugi będzie dobrym wybieganiem. Sam Bieg Jacka okazał się głównie świetną zabawą z przypadkowo nieco uzyskanym wynikiem bardzo zadowalającym. Trudno powiedzieć jak by to wyglądało, gdybym nie zaczęła za szybko, będąc po normalnej rozgrzewce i kilku głębszych oddechach przed startem 🙂

FotorCreated

Muszę przyznać, że pod względem dopingu Siedlce zaskoczyły mnie nad wyraz pozytywnie! Brawom i słowom otuchy dla biegaczy nie było końca. Był to między innymi efekt trzykrotnego przebiegania przez linię mety, jednak na trasie również nie zabrakło dopingu. Wiele osób miało swoje prywatne wsparcie w postaci osób podających wodę, nawet na rowerach, jednak biorąc pod uwagę ryzyko, jakie wiązało się z wysiłkiem w wysokiej temperaturze uważam to za zachowanie wręcz konieczne. Dzięki wielu przyjaznym i pomocnym osobom spotkanym po drodze czas mijał zdecydowanie szybciej!

IMG_1243

Zlokalizowanie strefy startu i mety przy Parku Wodnym to jeden z lepszych pomysłów organizatorów. Kiedy przeglądając pakiet startowy znalazłam wejściówkę na jeden z moich ulubionych basenów na Mazowszu, wiedziałam już jak będę się relaksować po biegu! Duży plus ode mnie również za wegetariański posiłek regeneracyjny. Mimo że oddałam kupon innej osobie, bo przyjechałam ze swoim daniem, cieszyłam się z tej smacznie pachnącej idei.

Planując swoje starty na zakończenie wakacji w przyszłym roku śmiało możecie uwzględnić Bieg Jacka! Z czystym sumieniem polecam 🙂

Aga

 

LINK DO GALERII ZDJĘĆ —-> http://przetartyszlak.pl/web/6_BIEG_JACKA/

Posts published: 241

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php:57) in /public_html/przetartyszlak.pl/wp-content/themes/suzette-elegant/framework/functions/misc.php on line 56
Copyrights © Przetarty Szlak. All Rights Reserved.